Strony

poniedziałek, 26 września 2016

W poszukiwaniu usterek "Szalony robot profesora Bzika"

Bardzo lubimy książki obrazkowe i chętnie po nie sięgamy. Sporo tego typu pozycji mamy na półkach w swojej biblioteczce, a niektóre przynosimy z biblioteki. Tak też było z dzisiaj prezentowaną książką, która, chociaż dedykowana dla starszych przedszkolaków, a nawet dla dzieci z początkowych klas szkoły podstawowej, spodobała się nawet mojej dwulatce.


Nieco zdziwaczały i zbzikowany na punkcie robotów profesor Bzik skonstruował wszechstronnie uzdolnionego superrobota AK 2.0, który miał mu pomagać w codziennych obowiazkach i wszelkich pracach naprawczo-konserwacyjnych. Jednakże podczas wprowadzania drobnych poprawek, coś poszło nie tak, profesor pomylił się. Wynalazek zwariował i, co gorsze, uciekł, wymykając się spod kontroli swego konstruktora. Od tego momentu, zamiast naprawiać, wszystko demoluje i psoci na potęgę. Profesor podąża śladami wykazującej szaloną inwencję twórczą maszyny, usiłując ją dogonić i zapobiec dalszym zniszczeniom. Czy uda mu się poskromić niszczycielką siłę nim będzie za późno? Sprawdźcie sami!



 

Tekstu jest tutaj niewiele i służy on tylko wprowadzeniu akcji, natomiast główną rolę odgrywają bardzo szczegółowe i pełne humoru sytuacyjnego całostronicowe ilustracje. Na kolejnych kartach przedstawiających różne kadry z miasta, m.in. w parku, w autobusie, przed kościołem, na targu, w domu towarowym, czy na budowie, dzieci mają za zadanie odnaleźć wszystkie zmiany, które wprowadził szalony robot, a w całej książce jest ich około 250. Zadanie nie należy do najłatwiejszych i jest wspaniałym ćwiczeniem spostrzegawczości i logicznego myślenia. Z maluszkami zabawę można rozpocząć od znalezienia kryjącej się na poszczególnych ilustracjach brojącej maszyny, a następnie przejść do wyszukiwania niepasujących do otoczenia detali, a tych jest mnóstwo - plama na sukience panny młodej, latające grillowane kurczaki, okienko z kwiatkiem i firankami w wózku dziecięcym, zwinięte lub tęczowe pasy na jezdni, kaktus między balonami, koszula z czterema rękawami... długo by wymieniać.






Bardzo podoba mi się połączenie książki z łamigłówką, które sprawia, że jest ona ciekawą alternatywą dla komputerów czy tabletów. Książka ta potrafi zająć dziecko na długo i z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom zagadek logicznych, którzy z detektywistycznym zacięciem i wielką frajdą będą śledzić poczynania robota. Dodatkowo na końcu znajdują się odpowiedzi, które pozwolą na sprawdzenie, czy udało się nam wytropić wszystkie usterki.


Tytuł: Szalony robot profesora Bzika
Tekst i ilustracje: Dirk Hennig
Wydawnictwo Jedność
Cena okładkowa: 18 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz