Dzisiaj Światowy Dzień Kota, z tej okazji, chociaż zdecydowanie nie jestem kociarą, chciałam zaprezentować kota, który od jakiegoś czasu mieszka w naszym domu i jest lubiany przez wszystkich domowników. Może nie jest idealny (nieco krzywy pyszczek, nierówne oczy...) i nie ma żadnej wartości rynkowej (zrobiony ze skrawków materiału i wkładu poduszkowego), ale co tam, nam się podoba.
Kot jest naszym dziełem: mąż - szycie, ja - wypychanie i haft. Trochę roboczogodzin nad nim spędziliśmy, ale było warto!!! Radość Róży, blask w jej oku i widok jak zasypia z ulubioną maskotką - bezcenne...
W związku z obchodonym dzisiaj świętem postanowiłyśmy z Różyczką poszukać w naszej biblioteczce książek, których bohaterami są koty.
