Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adamada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adamada. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lutego 2017

Nasze kocie czytanki nie tylko na Światowy Dzień Kota

Jak już wspominałam, nie jestem kociąrą, jednak moja córeczka koty kocha. W naszym domu mieszka pewien przedstawiciel kociego gatunku, wprawdzie nie miauczy i nie pije mleka, ale zdecydowanie jest ulubieńcem swojej małej pani, chodzi z nią do przedszkola, śpi w łóżku i towarzyszy niemal przez cały czas. W związku z fascynacją Różyczki tymi czworonogami, w naszej biblioteczce nie mogło zabraknąć kocich pozycji. Światowy Dzień Kota jest najlepszym pretekstem do ich zaprezentowania. W przygotowanie wpisu zaangażował się nawet Mruczek, który, chcąc pokazać każdą z książek, wyskoczył spod ciepłej kołderki swojej pani i wpakował się w kadr :-)
Zapraszamy do naszego przeglądu kocich książek w kolejności odpowiadającej wzrastającemu wiekowi odbiorcy.


czwartek, 14 kwietnia 2016

Guido van Genechten - zapowiedzi wydawnicze

Zauroczyły mnie ilustracje Guido van Genechtena, dlatego postanowiłam poszukać więcej książek tego autora i ku mojej radości znalazłam.


poniedziałek, 11 kwietnia 2016

O skutkach braku porządku i higieny - "Jak miś Kuba nauczył się dbać o czystość"

Wydawnictwo Adamada wydało kilka serii książek dla najmłodszych. Jedna z nich to Szkółka dobrych manier, w skład której wchodzą książeczki poruszające takie zagadnienia, jak: czystość, grzeczność, ostrożność oraz poszanowanie przyrody. Chociaż z kąpielą nie mamy większych problemów, to na pierwszy ogień wzięłyśmy książeczkę Jak miś Kuba nauczył się dbać o czystość i bardzo nam się spodobała.


środa, 17 lutego 2016

Koty z naszej biblioteczki - Światowy Dzień Kota

Dzisiaj Światowy Dzień Kota, z tej okazji, chociaż zdecydowanie nie jestem kociarą, chciałam zaprezentować kota, który od jakiegoś czasu mieszka w naszym domu i jest lubiany przez wszystkich domowników. Może nie jest idealny (nieco krzywy pyszczek, nierówne oczy...) i nie ma żadnej wartości rynkowej (zrobiony ze skrawków materiału i wkładu poduszkowego), ale co tam, nam się podoba.



Kot jest naszym dziełem: mąż - szycie, ja - wypychanie i haft. Trochę roboczogodzin nad nim spędziliśmy, ale było warto!!! Radość Róży, blask w jej oku i widok jak zasypia z ulubioną maskotką - bezcenne...
W związku z obchodonym dzisiaj świętem postanowiłyśmy z Różyczką poszukać w naszej biblioteczce książek, których bohaterami są koty.