czwartek, 30 czerwca 2016

Bo warto zdrowo się odżywiać - "Krokodyl Maks na Czekoladowej Wyspie"

To, że maluchy lubią słodycze, to nic nadzwyczajnego. Gorzej, gdy stają się one jedynym akceptowanym przez dziecko pożywieniem i ani prośby, ani groźby nie są w stanie przekonać do chociażby spróbowania innych pokarmów. Pomocą w takiej sytuacji może okazać się ulubiony książkowy bohater, który na własnej skórze poznał konsekwencje jedzenia wyłącznie czekolady. Poznajcie "Krokodyla Maksa na Czekoladowej Wyspie".

Krokodyl Maks był kiedyś najmniejszym krokodylem świata. Będąc mniejszym nawet od gryzoni nie mógł cieszyć się zabawą z rówieśnikami, był zbyt lekki, żeby puszczać latawce i za słaby do gry w ukochaną piłkę nożną. Nie rósł, ponieważ nie chciał jeść żadnych zdrowych posiłków, natomiast czekoladę jadłby cały czas. Dlatego był zachwycony, gdy wujek zabrał go w podróż na Czekoladową Wyspę, gdzie wszystko było z czekolady (domek, kąpiele, drzewa, czekoladnica) i mógł całymi dniami obżerać się ulubionym przysmakiem. Zachwyt trwał jednak do momentu, gdy Krokodylka rozbolał brzuch, a lekarstwo również miało smak (o zgrozo) czekolady. Wtedy mały czekoladożerca zatęsknił za innymi zdrowymi daniami we wszystkich kolorach tęczy, w tym za warzywami i owocami. Jak zakończyła się wizyta w Tęczowej Krainie, do której zaprowadził Maksa krasnoludek, sprawdźcie sami...











Książka ma dużą wartość edukacyjną. W bardzi prosty sposób pokazuje maluchom jak ważne jest zdrowe odżywianie i jakie mogą być konsekwencje objadania się słodyczami. Można ją również wykorzystać do nauki/utrwalania nazw kolorów oraz różnych produktów spożywczych.
Książeczka ma ciekawą formę. W trakcie opowieści pojawiają się pytania angażujące maluchy - z biernych słuchaczy, stają się one aktywnymi czytelnikami. Tekst jest prosty, głównie pisany prozą, ale pojawia się również fragment wierszowany. Po kilkukrotnej lekturze maluch jest w stanie zapamiętać dużą część tekstu. Różyczka chętnie bierze udział w czytaniu przygód sympatycznego krokodyla, uzupełniając moje wypowiedzi brakującymi słowami, szczególnie "czekoladą" odmienianą przez wszystkie przypadki.
Asia Szymańda-Kotas zadbała o wspaniałą szatę graficzną. Kolorowe ilustracje uatrakcyjniają lekturę i ułatwiają "czytanie" najmłodszym, nieznającym liter dzieciom.

Książeczkę polecamy wszystkim niejadkom i słodyczożercom, którzy nie chcą jeść owoców i warzyw, ale maluchy lubiące zrowe odżywianie również polubią sympatycznego krokodylka.

P.S. Mamy nadzieję, że piłkarze naszej reprezentacji również zdrowo się odżywiają i trafią gola jak Maks.



Tytuł: Krokodyl Maks na Czekoladowej Wyspie
Tekst: Katarzyna Terlecka
Ilustracje: Asia Szymańda-Kotas
Wydawnictwo Muza
Cena okładkowa: 19,90 zł

2 komentarze:

  1. Jaka fajna książka. Muszę zapamiętać, bo Tosia niejadkiem nie jest, ale w rodzinie takowych nie brakuje. Na prezent będzie idealna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie dla tych niejadków, które jadłyby tylko słodycze :-)

      Usuń