sobota, 7 stycznia 2017

"Historia Miksa, Maksa i Meks" - rzecz o przyjaźni niemożliwej

Zdecydowanie nie jestem kociarą, ale dzisiaj chciałam Wam zaprezentować książkę o kocie. Kocie nietypowym, bo o greckim profilu. Kocie, który zaprzyjaźnił się z myszą. Kocie, który mógłby zostać również moim przyjacielem, chociaż kotów nie lubię.

"Historia Miksa, Maksa i Meks. Niezapomniane przygody kota o greckim profilu, myszy i chłopca, który z nimi mieszka" to książka napisana przez chilijskiego pisarza Luisa Sepúlvedę, który, poza licznymi publikacjami dla dorosłych ma w swoim dorobku również kilka opowiadań dla dzieci. Przedstawiona tu pozycja jest szczególna, ponieważ zawiera wątki biograficzne, które w połączeniu z odrobiną fantazji dały wspaniałą historię niezwykłej przyjaźni, przyjaźni na pozór niemożliwej, łamiącej ogólnie przyjęte reguły, przyjaźni prawdziwej, opartej na najważniejszych wartościach.


Maks to syn autora, natomiast Miks jego kot, którego adoptował w Towarzystwie Przyjaciół Zwierząt w Monachium. Mieszkali w pewnym monachijskim domu, razem dorastali, przeżywali wspólne przygody i dzielili się obowiązkami - "Maks opiekował się Miksem, a Miks pilnował kredensu, aby myszy nie zbliżały się do pudełka z czekoladowymi płatkami, tymi ulubionymi Maksa." Dlatego, gdy Maks dorósł i postanowił się uniezależnić, oczywiste było, że w nowym mieszkanku zamieszkał razem ze swoim czworonożnym przyjacielem. Młodzieniec wynajął mieszkanie na najwyższym piętrze pięciopiętrowego budynku z okienkiem w dachu, by Miks mógł przebywać pod gołym niebem i eksplorować okoliczne dachy, podczas gdy on sam oddawał się nauce. Z czasem kot zaprzestał swoich podniebnych wędrówek i zaczął dziwnie się poruszać. Wizyta u weterynarza i straszna diagnoza - ślepota. I w tym momencie pojawia się trzecia tytułowa bohaterka, mała gadatliwa myszka meksykańska - Meks i od tej pory grono przyjaciół powiększa się. Zapytacie: jak to możliwe? Kot i mysz przyjaciółmi? Przekonajcie się sami, czytając tę piękną opowieść.







Tekst jest napisany językiem, który przemówi zarówno do dzieci, jak i dorosłych, a zawarte tu treści są uniwersalne. Książka jest swego rodzaju dekalogiem prawdziwej przyjaźni:
- przyjaciele wspierają się nawzajem, uczą jeden drugiego, dzielą sukcesy i porażki,
- przyjacielowi zawsze leży na sercu radość druha,
- przyjacielowi zawsze leży na sercu wolność przyjaciela,
- przyjaciel rozumie ograniczenia przyjaciela i we wszystkim mu pomaga,
- prawdziwi przyjaciele dzielą ze sobą również milczenie,
- prawdziwi przyjaciele zawsze opiekują się sobą nawzajem,
- prawdziwi przyjaciele dzielą ze sobą marzenia i nadzieje,
- prawdziwi przyjaciele dzielą ze sobą także drobiazgi, które rozweselają życie,
- przyjaciół się nie oszukuje, nigdy, przenigdy,
- przyjaciele zjednoczeni są niezwyciężeni,
- prawdziwi przyjaciele dzielą ze sobą to, co mają najlepszego,
który powinien znać każdy człowiek niezależnie od wieku, pochodzenia, czy statusu społecznego.

Wartościowemu tekstowi towarzyszą piękne, trójkolorowe (czerń, biel i róż indyjski) ilustracje Joëlle Jolivet, przedstawiające przygody i wzajemne relacje trójki przyjaciół. Rysunki nie przytłaczają nadmiarem szczegółów i feerią barw, dzięki czemu łatwiej skupić się na tym, co najważniejsze, a w tej książce to warstwa tekstowa gra pierwsze skrzypce.

Książkę polecamy wszystkim bez wyjątku, niezależnie od tego, czy mają trzy, czy 103 lata, czy kochają koty, czy też są zwolennikami psów, ponieważ przedstawione w niej wartości, jak przyjaźń, wzajemne zaufanie i oddanie, są uniwersalne. "Historia Miksa, Maksa i Meks" jest idealną propozycją do czytania na dobranoc.


Tytuł: Historia Miksa, Maksa i Meks
Tekst: Louis Sepúlveda
Ilustracje: Joëlle Jolivet
Wydawnictwo: Oficyna Literacka Noir sur Blanc
Cena okładkowa: 21 zł


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Oficynie Literackiej Noir sur Blanc.

6 komentarzy:

  1. Ja natomiast mam w domu małą kociarę a i dwa owe zwierze po pokojach latają także już nam się podoba ta książka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne rysunki.
    Mysle, ze i nam spodobalaby sie ta książka :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecamy, bo to opowieść, która nie zna granic wiekowych :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. To jedna z naszych ulubionych książek. Dostaliśmy ją w prezencie od innego małego czytelnika. W bibliotece udało nam się znaleźć jeszcze inną książeczkę tego autora "Historia ślimaka, który odkrył znaczenie powolności", ale dla Tymka okazała się zbyt filozoficzna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Historię ślimaka..." też mamy, ale jeszcze przez nią nie przebrnęłyśmy :-)

      Usuń