wtorek, 4 kwietnia 2017

Poszerzając horyzonty - "Odlot. Odjechany Wszechświat"

Róża wykazuje ogromne zainteresowanie światem, począwszy od najbliższego otoczenia, po bezkresy Uniwersu. Już parę miesięcy temu zadawała niekończące się pytania:
R: Mamusiu, gdzie jest wieża Eiffla?
Ja: W Paryżu.
R: A gdzie jest Paryż?
Ja: We Francji.
R: A gdzie jest Francja?
Ja: W Europie.
R: A gdzie jest Europa?
Ja: Na świecie.
R: A gdzie jest świat?
Ja: We wszechświecie.
R: A gdzie jest wszechświat?
Ja: ???
Dzisiaj pragniemy Wam przybliżyć książkę "Odlot. Odjechany Wszechświat", która jest próbą odpowiedzi w przystępny sposób na pytania dotyczące kosmosu. Co ciekawe robi to niemal bez słów, ponieważ na poszczególnych rozkładówkach znajdziemy tylko 1- lub 2-wyrazowy podpis, zaś krótki komentarz pojawia się dopiero na ostatniej stronie.


Książka oparta jest na schemacie od szczegółu do ogółu, czyli podobnie jak w pytaniach mojej córeczki. Poznawanie wszechświata rozpoczynamy od najbliższego otoczenia, jakim jest dziecięcy pokój, następnie widzimy blok, czyli dom, w którym mieszka chłopiec, na kolejnych rozkładówkach perspektywa jest coraz szersza. Poznajemy dzielnicę, w której zlokalizowany jest blok chłopca; całe miasto; region; kraj, czyli Polskę z państwami ościennymi; Europę; kulę ziemską; orbitę okołoziemską z krążącymi po niej śmieciami; naszego naturalnego satelitę - Księżyc; planety sąsiadujące z Ziemią; układ słoneczny; obrzeża galaktyki; drogę mleczną i wreszcie wszechświat.
Z każdym kolejnym krokiem odjeżdżamy od tego, co bliskie w kierunku nieznanych przestrzeni i coraz bardziej abstrakcyjnych pojęć. Każdy kolejny kadr skonstruowany jest tak, że poprzednie ujęcie stanowi jego fragment (czasem w skali mikro, ale zawsze zaznaczony), dzięki czemu dziecko może się zorientować w swojej lokalizacji w przestrzeni kosmicznej.





Książka robi ogromne wrażenie od pierwszego wejrzenia. Duży format oraz piękna granatowa okładka przedstawiająca chłopca, który z okna swojego pokoju podziwia rozgwieżdżone, nocne niebo i marzy o podróży w kosmos swą zabawkową rakietą, w połączeniu z błyszczącymi, niczym gwiezdny pył, literami, zachęcają do sięgnięcia po tę pozycję i zapoznania się z jej wnętrzem.
Tam, z kolei, czeka na nas mnóstwo wiedzy przekazanej w formie graficznej, która wymaga odpowiednich komentarzy rodzica lub małego fascynata kosmosu. Książka otwiera przed czytelnikami ogromne pole do dyskusji i poszukiwania dalszych informacji, a zawarte na ostatniej stronie pytania odnoszą się do dotychczasowych doświadczeń i zdobytej wiedzy (np. do czego służy teleskop?; co  to jest ocean, atmosfera, grawitacja?; czy inne planety też mają księżyce) i mają za zadanie pobudzić dziecięcą wyobraźnię (np. "Jak myślisz, co konstruuje chłopiec?"; "Jak myślisz, jak żyje się w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej?"; "Jak myślisz, czy gdzieś jeszcze istnieje życie w naszej galaktyce? Jak mogłyby wyglądać takie istoty?") i spostrzegawczość (np. "Czy potrafisz wskazać litery na ilustracji?"; "Znajdź teleskop."; "Policz, ile samochodów widzisz.")

Książka, ze względu na formułę, w której do opisu tego, co odległe i nieznane, wykorzystano pojęcia i obrazy bliskie dziecku, jest ciekawą propozycją dla najmłodszych eksploratorów kosmosu, którzy wykazują ogromne zainteresowanie wszechświatem lecz nie wymagają naukowych definicji i szczegółów. Polecamy.



Tytuł: Odlot. Odjechany Wszechświat
Ilustracje: Diana Karpowicz
Wydawnictwo Dragon
Cena okładkowa: 34,95 zł



Niestety autorka ilustracji nie wystrzegła się błędu. Na rozkładówce przedstawiającej nasz kraj, podpis Ukrainy oraz Białorusi zamieniono miejscami. Na szczęście pomyłka ta nie występuje na rysunku pokazującym kontynent europejski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz